Z niemałym dystansem podchodzę do wszelkich gadżetów typu wearable. Smartwatche omijam szerokim łukiem z prostej przyczyny. Coś co założę powinno być ładne (jak Withings Activité Steel), użyteczne (jak Moto 360) i wytrzymywać na baterii przynajmniej dwa tygodnie. Na ten moment niczego takiego nie znalazłem. Mając jednak lekkie problemy zdrowotne, które zmuszają mnie do dość częstej i regularnej kontroli pulsu postanowiłem rozejrzeć się za sportowymi opaskami do mierzenia codziennej aktywności, faz snu, a także oczywiście wspomnianego pulsu. Nie znając produktów tego typu, a także nie wróżąc nowemu nabytkowi zbyt długiego czasu używalności zdecydowałem się chyba na najbardziej budżetowy gadżet tego typu – opaskę firmy Xiaomi – Mi Band 1S.

Opaska w codziennym użytkowaniu spisuje się lepiej, niż bym sobie tego życzył. Szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że kosztuje mniej niż 100zł. Pozwala ona motywować mnie do ruszenia się sprzed komputera i wyjścia na spacer, sprawdza cyklicznie puls*, budzi w lekkiej fazie snu (maksymalnie 30 minut przed ustalonym czasem pobudki), odblokowuje telefon gdy znajdę się w jego pobliżu, informuje o przychodzącym połączeniu, wiadomości SMS i… powiadomieniach, a te ostatnie dzięki zastosowaniu dodatkowo aplikacji Mi Band Tools można sobie bardzo wygodnie skonfigurować. Odpowiednim „patternem” wibracyjnym i/lub przy wykorzystaniu diod umieszczonych na module Mi Band 1S możemy zostać powiadomieni o otrzymaniu konkretnej wiadomości.

 

Obecnie kontroluję na kilkunastu stronach internetowych nieudane próby logowania. Z różnych względów nie jestem w stanie skutecznie zautomatyzować blokowania IP użytkowników, którzy kilka razy w krótkim odstępie czasu podają błędne dane do logowania. Niemniej, muszę być o tych próbach informowany i sprawdzać je tak szybko, jak to możliwe. Nie zawsze jednak mam w kieszeni spodni lub w ręce smartfona. Ten nieraz znajduje się w pokoju obok. Dzięki odpowiedniemu patternowi powiadomienia otrzymuję informację o tym, czy ktoś błędnie spróbował zalogować się po raz pierwszy, drugi, czy piąty, w dodatku z nietypowej dla niego lokalizacji, a wtedy muszę podjąć stosowną procedurę. W tym celu można oczywiście wykorzystać smartwatcha, ale o tym dlaczego cały czas takiego nie mam napisałem już w pierwszym akapicie.

Nie trudno mi sobie wyobrazić wykorzystanie opaski Mi Band 1S w całkiem innych celach: odpowiednia notyfikacja wysyłana do wybranych pracowników przy otrzymaniu zapytania drogą mailową lub zgłoszenia w osTicket. Dzięki temu nie trzeba cały czas być fizycznie przy komputerze lub smartfonie, by być na bieżąco z istotnymi powiadomieniami.

Mi Band 1S jest narzędziem, które doskonale sprawdza się zatem nie tylko w przypadku mierzenia aktywności lub zbieraniu danych o pulsie, który potem mogę wyeksportować do formatu CSV* i przekazać mojemu lakarzowi. Jego największym plusem jest bez wątpienia długi czas na baterii (około 10 dni – należy zwrócić uwagę na to, że częste wykorzytywanie pulsometru zauważalnie obniża czas pracy na baterii – u mnie z 3-4 tygodni do 1,5 tygodnia), wygoda użytkowania („pastylkę”, czy też całą opaskę można spokojnie nosić na ręce podczas prysznica) oraz cena, która jest według mnie strasznie niska zważywszy na to, jak świetny jest to gadżet. Minusem nowych modeli 1S jest fakt, że wykorzystywane są w nim tylko białe diody (wcześniej miały kilka kolorów) i znaczeń powiadomień trzeba się po prostu nauczyć na podstawie manualnie ustawianych patternów wibracji.

Za niewiele większą kwotę można nabyć nowszą wersję opaski firmy Xiaomi – Mi Band 2. Zrezygnowałem z niej jednak ze względu na którszy czas działania modułu na jednym ładowaniu oraz niskiej jakości wyświetlacza.


*) aby skorzystać z tych funkcji wykorzystuję aplikację Mi Band Tools, która dostępna jest w sklepie Google Play dla telefonów z systemem Android i w dniu pisania tego artykułu kosztowała 2,49 USD.

2 KOMENTARZE

  1. Witam, ciągły czy też cykliczny pomiar tętna można realizować też na Mi Band 1s i Mi Band 2 za pomocą apki Mi Heart Rate 😉

    • Jasne, ale wykorzystując Mi Band Tools mogę również otrzymywać powiadomienia np. o konkretnych mailach, a to dla mnie bardzo istotne 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ